“Stop the Clock” - opóźnienie CSRD i raportowania ESG. Co to oznacza dla firm?
W grudniu 2025 r. Parlament Europejski zakończył się kluczowy etap prac nad pakietem Omnibus I, wprowadzającym istotne zmiany w unijnej architekturze regulacji ESG. Decyzja „Stop the Clock” oznacza dwuletnie opóźnienie części obowiązków raportowania ESG wynikających z dyrektywy CSRD. Zmiana nie ogranicza roli biegłych rewidentów, lecz ją redefiniuje.
Po pierwsze, następuje zawężenie zakresu regulacji, co oznacza przesunięcie akcentu:
- z liczby raportów,
- na jakość danych, procesów i systemów kontroli wewnętrznej.
W świecie zrównoważonego rozwoju zrobiło się głośno, odkąd Komisja Europejska ogłosiła decyzję o tzw. dyrektywie „Stop the Clock”. Tym ruchem Bruksela postanowiła opóźnić o dwa lata część obowiązków raportowania ESG wynikających z dyrektywy CSRD . Główny zadaniem tego działania jest podarowanie przedsiębiorstwom więcej czasu na przygotowanie się do złożonych wymogów sprawozdawczych.
Z biznesowego punktu widzenia to sensowny krok, wiele przedsiębiorstw nie było gotowych na tak szczegółowe raportowanie w tak krótkim czasie. Jednak warto zauważyć również drugi punkt widzenia, ponieważ dla rynku usług doradczych, audytorskich i szkoleniowych ta decyzja okazała się niestety mniej korzystna. Okazuje się, że wiele firm już zainwestowało w ekspertów, narzędzia i projekty wdrożeniowe, licząc na intensywny wzrost popytu w latach 2025–2026. Zatrzymanie zegara przyniosło więc nie ulgę, a rozczarowanie i zamrożenie planowanych przychodów.
Czym właściwie jest „Stop the Clock”?
Ten termin to inaczej potoczna nazwa decyzji Komisji Europejskiej, która „wstrzymuje” harmonogram wdrażania przepisów CSRD. Największym beneficjentem tej zmiany są spółki giełdowe z sektora MŚP oraz firmy spoza UE, które prowadzą działalność na jej terenie. Zyskały one dwa dodatkowe lata, by przygotować się do raportowania w oparciu o standardy ESRS.
ESRS - ambitne, ale trudne
Standardy ESRS opracowane przez EFRAG to fundament europejskiego systemu raportowania niefinansowego. Definiują one, co i w jaki sposób firmy muszą ujawniać w obszarach środowiskowych, społecznych i zarządczych (E, S, G). To ogromny krok w stronę porównywalności danych i przejrzystości, ale jednocześnie - olbrzymie wyzwanie organizacyjne.
Dlatego Komisja argumentuje, że decyzja o opóźnieniu wdrożenia ma charakter praktyczny i proporcjonalny: przedsiębiorstwa zyskają czas na zebranie danych, zbudowanie struktur raportowych i szkolenie pracowników.
Czas wykorzystać mądrze
Zatrzymanie zegara nie powinno jednak oznaczać stagnacji. Dwa dodatkowe lata to przestrzeń, by przygotować się lepiej, spokojniej i bardziej strategicznie. Firmy, które wykorzystają ten czas na uporządkowanie danych, wdrożenie narzędzi i szkolenie zespołów, będą gotowe, gdy raportowanie stanie się obowiązkowe.
„Stop the Clock” nie jest więc tylko gestem dobrej woli Komisji Europejskiej, można ten ruch potraktować jako test dojrzałości rynku. Jedni potraktują go jako wymówkę, inni jako szansę na profesjonalizację działań ESG. Czas pokaże, kto wykorzysta ten zatrzymany zegar najlepiej.
Wsparcie w raportowaniu ESG
Jako firma doradcza specjalizująca się we wdrażaniu standardów zrównoważonego rozwoju, aktywnie wspieramy przedsiębiorstwa w przygotowaniach do raportowania ESG zgodnie z wymogami CSRD i ESRS. Pomagamy ocenić gotowość organizacji, zaplanować proces raportowy i przeprowadzić niezbędne szkolenia. Jeśli Twoja firma chce dobrze wykorzystać ten „zatrzymany czas” - zapraszamy do kontaktu.
🕒 Szczegółowy opis usługi raportowania ESG i zakresu wsparcia znajdziesz poniżej 👇